Olga de Żbik
Leśna czarownica, solo podróżniczka, rowerzystka, turystka. Enduro & gravel. Najbardziej lubię być w drodze, a o tym, kogo tam spotykam, co widzę i jakie historie podsłuchałam, piszę na tym blogu.
Jestem półprzepuszczalna
Jak jakieś dziwaczne sito. Czytam, co mam robić, myślę „No jasne!”, a potem zapominam. Nie wchodzi mi to w krew, w nawyk, w odruch warunkowy czy bezwarunkowy nawet. Wiem, co… Dowiedz się więcej »Jestem półprzepuszczalna
Światło i trzask
Trzask migawki. A potem kolejny. Tydzień spędzony na rozgrzanym słońcem betonie, zakończony w trawie pod gałęziami jabłoni. Gałązkami Jabłoni. Pękła mi jakaś żyłka w mózgu i obróciłam się w niepoprawnego… Dowiedz się więcej »Światło i trzask
Chmury, góry, pióra
Docieramy dziś z U. do jakichś granic. Musimy je przekroczyć. Przerzucamy się SDM i PJ Harvey. A ja tęsknię za tym, co w tytule.
I can learn
I don’t know any lullabiesI don’t know howto make you minebut I can learnIn lonely days long agoI saw lovers put on a showwell now it’s my turn
Istotnie
Podniecają mnie skupieni mężczyźni, z oczami nieprzejrzanymi i matowymi jak cienie, szybcy niczym bicze, małomówni. (…) Agnieszka Wolny Lonty
Jasno
Jest trochę inaczej, niż było. Trzeba więcej światła.
Czasem się rozklejam
Najczęściej przy Joannie.
Koniec z zasranym liryzmem: liczą sie tylko fakty
Tkwię w oku cyklonu. Lub w innym niewygodnym miejscu. Tak przynajmniej mi się wydaje. U. ryczy, bo nie może ogarnąć. Ja też nie ogarniam, ale naprędce wymyślam milion rozwiązań dotyczących… Dowiedz się więcej »Koniec z zasranym liryzmem: liczą sie tylko fakty
- « Poprzednie
- 1
- …
- 22
- 23
- 24
- 25
- Następne »