Zachłanność
Od kilku dni wiatr szarpie gałęziami za oknem. Ktoś kiedyś odsunął firanki, okno otworzył na oścież, usiadł na parapecie i zapalił. „Ładny widok” – powiedział, patrząc na obrośnięte dzikim winem… Dowiedz się więcej »Zachłanność
Od kilku dni wiatr szarpie gałęziami za oknem. Ktoś kiedyś odsunął firanki, okno otworzył na oścież, usiadł na parapecie i zapalił. „Ładny widok” – powiedział, patrząc na obrośnięte dzikim winem… Dowiedz się więcej »Zachłanność
Ostatnio zdumiewa mnie jedna rzecz. Jest to wynik spotkania z dwoma osobami. Osoby te piszą. Zaskoczona jestem tym, dlaczego ja nie piszę. Przecież mogłabym. U. jest fanką mojego pisania. Tylko… Dowiedz się więcej »Ale właściwie
Ładna skórka – myślałam wściekle przewracając się z boku na bok zaraz o poranku. Nocą z zupełnie retro wypiekami na twarzy czytałam książkę, której sens rano wydawał mi się zbrodniczy.… Dowiedz się więcej »Skórka ważniejsza od pestki
Melancholia. Ktoś mówił: „glątwa”. Klątwa moja jedyna, która ciąży na mnie. Siedzę cumując smutne oczy do ekranu. Mieszkanie zalała fala niepotrzebnych rzeczy, wyrzuconych teraz na brzeg fotela jak gałęzie,… Dowiedz się więcej »Zawsze mnie dogoni