Jestem półprzepuszczalna
Jak jakieś dziwaczne sito. Czytam, co mam robić, myślę „No jasne!”, a potem zapominam. Nie wchodzi mi to w krew, w nawyk, w odruch warunkowy czy bezwarunkowy nawet. Wiem, co… Dowiedz się więcej »Jestem półprzepuszczalna
Jak jakieś dziwaczne sito. Czytam, co mam robić, myślę „No jasne!”, a potem zapominam. Nie wchodzi mi to w krew, w nawyk, w odruch warunkowy czy bezwarunkowy nawet. Wiem, co… Dowiedz się więcej »Jestem półprzepuszczalna
Trzask migawki. A potem kolejny. Tydzień spędzony na rozgrzanym słońcem betonie, zakończony w trawie pod gałęziami jabłoni. Gałązkami Jabłoni. Pękła mi jakaś żyłka w mózgu i obróciłam się w niepoprawnego… Dowiedz się więcej »Światło i trzask
Docieramy dziś z U. do jakichś granic. Musimy je przekroczyć. Przerzucamy się SDM i PJ Harvey. A ja tęsknię za tym, co w tytule.
I don’t know any lullabiesI don’t know howto make you minebut I can learnIn lonely days long agoI saw lovers put on a showwell now it’s my turn
Podniecają mnie skupieni mężczyźni, z oczami nieprzejrzanymi i matowymi jak cienie, szybcy niczym bicze, małomówni. (…) Agnieszka Wolny Lonty
Jest trochę inaczej, niż było. Trzeba więcej światła.
Najczęściej przy Joannie.
Tkwię w oku cyklonu. Lub w innym niewygodnym miejscu. Tak przynajmniej mi się wydaje. U. ryczy, bo nie może ogarnąć. Ja też nie ogarniam, ale naprędce wymyślam milion rozwiązań dotyczących… Dowiedz się więcej »Koniec z zasranym liryzmem: liczą sie tylko fakty
…to przede wszystkim moja własna nieadekwatność. Marząc o pachnących mokrą trawą przestrzeniach przykuta jestem do betonowych nawierzchni. Niezdolna do wykonywania intensywnych poruszeń. Składam się z tęsknoty za dzikością szumiących lasów… Dowiedz się więcej »Co mnie zdumiewa