Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Tatry Bielskie i Dolina Monkova

Tatry Bielskie i Dolina Monkova

Jeśli śledzicie moje konto na Instagramie, to pewnie wiecie, że w tym roku zupełnie przypadkiem trafiłam w Tatry Bielskie i kompletnie straciłam dla nich głowę. Większość tej wschodniej części Tatr podlega ścisłej ochronie, więc zachowały się w szczególnie dzikim stanie. Znajdziecie tutaj właściwie tylko trzy szlaki piesze i poniżej prezentuję relację z wycieczki dwoma z nich.

Tatry Bielskie – niemal pół wieku zamknięcia dla turystyki

Tatry Bielskie w całości leżą po słowackiej stronie granicy, na wschodzie pasma, sąsiadując z Tatrami Wysokimi, Magurą Spiską i Kotliną Popradzką. Są charakterystycznie poprzecznie ustawione względem głównej grani Tatr Wysokich i oferują naprawdę imponujący na nie widok.

Tatry Bielskie Murań
Murań w Tatrach Bielskich

Główna grań Tatr Bielskich ma około 15 km długości i ciągnie się od miejscowości Tatrzańska Jaworzyna na północy do Tatrzańskiej Kotliny na południu. Od Tatr Wysokich odróżnia Bielskie również rodzaj skały, z jakiej są zbudowane – głównie wapiennej, w odróżnieniu od granitu Tatr Wysokich. Główne szczyty to Murań, Hawrań (najwyższy szczyt Tatr Bielskich, 1259 m), Płaczliwa Skała, Szalony Wierch, Jatki – Zadnie, Pośrednie i Skrajne, Mały i Wielki Kosiarz i Bujaczy Wierch. I na żaden z tych szczytów nie można wejść.

W latach 1978 zamknięto szlaki prowadzące na grań Tatr Bielskich i szczyty, pozostawiając dostępne dla turystyki tylko przejścia dolinami:

  • szlak zielony i żółty prowadzące Doliną Siedmiu Źródeł do jedynego schroniska na terenie Tatr Bielskich – chaty Plesnivec (pol. Schronisko pod Szarotką)
  • szlak czerwony ze Zdziaru przez Dolinę Monkovą na przełęcz Szalony Przechód
  • szlak niebieski wiodący u stóp Murania z Tatrzańskiej Jaworzyny przez Dolinę Zadnich Koperszadów również na Szalony Przechód.
Górna część Doliny Monkovej w Tatrach Bielskich

Tym samym od niemal pół wieku większa część Tatr Bielskich nie jest odwiedzana przez turystów i to im służy. W trakcie wędrówki będziecie mogli podziwiać ich absolutnie zachwycające, niepoprzecinane żadnymi ścieżkami zielone zbocza. Ciekawostką jest fakt, że do chaty Plesnivec możecie legalnie dojechać rowerem – aczkolwiek będzie to forsowny i dość stromy podjazd.

Tatry Bielskie – szlak czerwony ze Zdziaru

Poniżej znajdziecie opis trasy czerwonym szlakiem z miejscowości Zdziar tuż za polską granicą, przez Dolinę Monkovą na Szalony Przechód. Wrócić można tą samą drogą, lub zejść do Tatrzańskiej Jaworzyny i skorzystać połączeniem słowackimi pekaesami, czyli SAD, by wrócić do Zdziaru.

Startuję na parkingu na przełeczy Strednica, który od dwóch lat jest już płatny – 3 euro za cały dzień, co jest akurat całkiem atrakcyjną ceną. W mieście Wysokie Tatry (Smokowiec, Tatrzańska Łomnica, Szczyrbskie Jezioro) parkingi zazwyczaj kosztują 15 euro/dzień, stan na 2026).

Zamknięty zielony szlak w Dolinie Monkovej
Początek szlaku na przełęczy Strednica

Najpierw szlakiem zielonym idę dnem doliny, wspólnie ze szlakiem rowerowym. Szlak zielony skręcał w Dolinę Monkovą i pozwalał na nieco krótsze podejście, ale w 2025 roku został zniszczony przez wodę i od tamtej pory pozostaje zamknięty. Skręcam zatem w szlak czerwony przez Opaloną Turnię (Veľký Grúň, 1214 m n.p.m). Początkowo czeka nas podejście na Turnię, dość strome, a potem zejście znowu do dna Doliny Monkovej – a to dopiero przedsmak stromizny .

Strome zejście zboczem Doliny
To całość łańcucha w Dolinie… 🙂

Dolina Monkova – Szalony Przechód

Ponownie musimy zacząć się wspinać stromą ścianą Doliny Monkovej. Tym razem czeka najpierw bardzo strome podejście po wapiennej skale budującej Tatry Bielskie. Przy deszczu taka skała na pewno będzie śliska. W jednym miejscu jest nawet ubezpieczona łańcuchem, choć raczej nie trzeba z niego korzystać. Powyżej linii drzew kontynuujemy już wspinaczkę trawiastym zboczem – w sierpniu wśród kwitnącej wierzbówki – mając za sobą widok na wąskie gardło Doliny Monkovej.

Wyżej dolina rozszerza się, prezentując to, co w Tatrach Bielskich najpiękniejsze – zielone, nietknięte ludzką stopą zbocza szczytów. Po prawej wznosi się Płaczliwa Skała (Ždiarska vidla, 2145 m), a po lewej Szalony Wierch (Hlúpy vrch, 2061 m). Między nimi znajduje się Szeroka Przełęcz Bielska, gdzie warto zatrzymać się i zacząć podziwiać obłędną panoramę Tatr Wysokich, która z tego miejsca zaczyna być widoczna. Podejście ze Zdziaru zajmie średnio ok. 4 godziny.

Zielone zbocza Tatr Bielskich i widok na Zdziar i Magurę Spiską w oddali
Szeroka Przełęcz i Płaczliwa Skała

Dalej ruszam w chyba najpiękniejszy fragment tej trasy – przejście z Szerokiej Przełęczy na Szalony Przechód, przełęcz pod szczytem Szalonego Wierchu, otwierającą się już na Dolinę Przednich Koperszadów.

Szalony Przechód – Dolina Przednich i Zadnich Koperszadów

Szlak prowadzący na Szalony Przechód to zachwycający wąziutki trawers, pozwalający nie tylko podziwiać imponującą panoramę Tatr Wysokich, ale także świetnie obserwować wyjątkową sylwetkę Płaczliwej Skały. Przepiękny fragment. Marsz potrwa jakieś 40 min na przełęcz pod Kopą.

W oddali Płaczliwa Skała
Szalony Przechód i Tatry Wysokie

Szalony Przechód to przełęcz, ale ma jeden wyniesiony punkt, który idealnie wygląda na tle Jagnięcego Wierchu i pozwala na podziwianie panoramy. Po lewej, idąc od strony Płaczliwej Skały, rozciąga się trawiasta Dolina Przednich Koperszadów u stóp masywu Jatek, która rozłożyła mnie na łopatki późnym lipcem – pełna kwitnących żółtych i różowych kwiatów. Zdecydowanie warto ją odwiedzić w środku lata.

Przełęcz pod Kopą i masyw Jagnięcego Szczytu

Z Przechodu schodzimy na Przełęcz Pod Kopą (Kopské sedlo, 1750 m) na której krzyżują się także szlaki od Doliny Białych Stawów i Zielonego Stawu Kieżmarskiego oraz niebieski prowadzący Doliną Zadnich Koperszadów – tym właśnie będę schodzić. U góry to znowu zapierający dech trawers, pozwalający podziwiać dolinę i ścianę Tatr Wysokich. Nazwa obu dolin Koperszadów pochodzi od kopalni miedzi, które funkcjonowały tu kilkaset lat temu (sł. Meďodoly).

Dolina Zadnich Koperszadów

Dolina Jaworowa i Tatrzańska Jaworzyna

Potem szlak chowa się w lesie, prowadząc nas coraz niżej do Doliny Jaworowej. Po prawej zacznie być widoczna charakterystyczna, gigantyczna pionowa biała ściana – to zbocze Murania, niemal świecące w słońcu. Po drodze przejdziemy tez przez Koperszadzką Bramkę – wąski przełom potoku, który na pewno przywiedzie Wam na myśl Pieniny. Doliną docieramy do Polany pod Muraniem, do której można dojechać rowerem z Tatrzańskiej Jaworzyny, bo dalej aż do wsi droga jest asfaltowa. Zejście z Przełęczy pod Kopą na do Jaworzyny – ok. 2,5 godziny.

W Tatrzańskiej Jaworzynie równiez można startować, znajduje się tu kilka parkingów w droższej niż w Zdziarze cenie. Dojeżdżają też autobusy – można jechać albo w stronę Zdziaru, albo na granicę z Polską na Łysej Polanie. Można trasę robić w odwrotnym kierunku, ale wówczas zejście czerwonym szlakiem przez Dolinę Monkovą będzie trudniejsze, a podejście od Jaworzyny żmudne i długie.

Koperszadzka Bramka
Dolina Przednich Koperszadów za mną

Transport publiczny w Tatrach Słowackich

Na koniec zostawiam podsumowanie poruszania się transportem publicznym wokół Tatr Słowackich. Ceny i rozkłady w kolejnych sezonach mogą ulec zmianie, ale mam nadzieję, że dostępność przejazdów będzie podobna.

  • Dojazd z Polskiautobus Kolei Małopolskich, rozkład tutaj. Wyrusza z Zakopanego przez Nowy Targ i Jurgów, jedzie dalej do Zdziaru i miejscowości składających się na miasto Wysokie Tatry, czyli m.in. Tatrzańskiej Kotliny, Matlar, Tatrzańskiej Łomnicy i Smokowców. Kursują też pojedyncze autobusy dalekobieżne np. z Wrocławia i Krakowa.
  • Słowackie pekaesy – SAD – zwłaszcza linia łącząca Łysą Polanę z Popradem, która po drodze przejeżdża przez Tatrzańską Jaworzynę, Zdziar, Tatrzańską Kotlinę, Tatrzańską Łomnicę i Stary Smokowiec. Tutaj rozkład – aktualny wisiał także grzecznie na przystankach. Przykładowe ceny w 2026: Tatrzańska Jaworzyna – Zdziar: 2 euro, Tatrzańska Kotlina – Stary Smokowiec – 2,5 euro.
  • Autobus wahadłowy z darmowego parkingu Park&Ride w Tatrzańskiej Łomnicy – darmowy ogromny parking znajduje się kilka kilometrów za miastem, skąd co godzinę (a rano co 30 min) odjeżdża autobus wiozący turystów przez Tatrzańką Łomnicę, Matlary, Kieżmarskie Żłoby (start szlaku na Zielony Staw Kieżmarski), Tatrzańską Kotlinę do Lendaku, a potem wraca tą samą trasą na parking. Bilet kosztuje 1,5 euro, rozkład tutaj.
  • Elektriczka – ukochany przez turystów pociąg kursujący u stóp Tatr, składający się z trzech liniii między Popradem a Szczyrbą. Na odcinku stricte tatrzańskim kursuje od Tatrzańskiej Łomnicy do Szczyrbskiego Jeziora. Bilety kupicie online na stronie przewoźnika, w kasie (o ile jest) i w automatach na stacji, nie ma możliwości kupna biletu w pociągu. Bilet papierowy trzeba skasować po wejściu do pociągu. Cena biletu jednoprzejazdowego w 2026 wynosiła 4 euro (jeśli przesiadacie się w Smokowcu, to cena to uwzględnia), ale bardziej opłaca się bilet dobowy za 6 euro, na którym możecie dowolnie podróżować przez 24 godziny. Opłaca się przy już dwóch przejazdach, a jeśli macie więcej czasu, możecie też odwiedzić jakieś miejsca po drodze.
  • Parkingi – niemal wszystkie bez wyjątku parkingi są płatne. Wyjątkiem jest parking w Podbanskiej, u startu dolin Koprowej i Cichej, który w 2026 wciąż był darmowy. Większość publicznych parkingów przy popularnych węzłach szlaków kosztuje 15 euro (cena 24 h), ale za to możecie na jednym bilecie z parkingu miejskiego zatrzymać się w innych miejscowościach miasta Wysokie Tatry, póki jest ważny. Bilety dostępne są w parkomatach lub online po zeskanowaniu kodu QR.
Dolina Monkova
Dolina Monkova

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *