Przepełnienie

Choćbym sto lat mówiła, nigdy nie zdołam wam opowiedzieć, w jakich wstrząsająco pięknych miejscach byłam. Nigdy, nigdy, nigdy nie wyrażę, jaki kolor miała opadająca łagodnie polana krzaków jagód, otwierająca się na dolinę szerokimi ramionami wzgórz.
A co to tu siedzi, takie malutkie i jasne?
Byliśmy z Zenitem w formie. Back in the game!
 
 
 
 
 
 
 
Note to myself: czarka jest płytka z natury. 

0 myśli na “Przepełnienie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *