W drodze

(…) choć Evelyn mówiła: „Dopadnę cię, Jack, w innym wcieleniu… i będziesz bardzo szczęśliwy” – „Co?” – odkrzykiwałem żartobliwie, „Ja miałbym biegać po wiecznych korytarzach Karmy, żeby od ciebie uciec, hej?” 
„Będziesz potrzebował niejednej wieczności, żeby się mnie pozbyć” – dodaje ze smutkiem Evelyn, co budzi we mnie zazdrość, chcę, żeby powiedziała, że nigdy się jej nie pozbędę – chcę być ścigany całą wieczność, dopóki nie złapię Evelyn.

Jack Kerouac Big Sur

0 myśli na “W drodze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *