Przychodzę dziś do Was z pomysłem na krótką pętlę w czeskich Beskidach – Javorovy vrch rowerem (pl. Wielki Jaworowy) startując z miejscowości Řeka. W okolicy znajdziecie sporo alternatywnych szlaków rowerowych, więc bez problemu możecie tę petlę modyfikować i rozszerzać, zwłaszcza jeśli wybierzecie się tam w innym terminie, niż listopad. Zapraszam do lektury
Javorový Vrch i Beskid Morawsko-Śląski
Beskid Morawsko-Śląski to pasmo rozciągające się na terenie granicznym Czech i Słowacji, sąsiadujące z polskim Beskidem Śląskim. Dostaniecie się tam łatwo przekraczając granicę na przykład w Cieszynie lub Zwardoniu. Pasmo jest mocno rozczłonkowane, poprzecinane przełęczami, z dużą liczbą szlaków turystycznych, także rowerowych. Wysokość grzbietów dochodzi do 1000-1200 m n.p.m., a najwyższy szczyt pasma to Lysá hora o wysokości 1324 m. Pasmo jest chętnie odwiedzane przez miłośników graveli dzięki obfitości szutrowych i asfaltowych dróg, a ostatnio zasłynęło także dzięki wyjątkowym, wyremontowanym schroniskom na przełęczy Pustevny – Maměnka i Libušín.

W 2024 roku udało mi się odwiedzić Wielki Połom na południu, przy granicy z Beskidem Kysuckim i Słowacją, a w ubiegłym roku krótki listopadowy dzień wykorzystałam na wycieczkę wokół Jaworowego. Wielki Jaworowy znajduje się tuż przy granicy z Polską, nieopodal Cieszyna i czeskiego Trzyńca. Sam szczyt (1018 m) jest zarośnięty lasem, ale piękne widoki rozciągają się z grzbietu łączącego go z niego niższym Małym Jaworowym (947 m). Na niższym ze szczytów znajduje się wiekowe schronisko Chata Javorový, którego początki sięgają 1895 roku oraz wyciąg narciarski i kolejka linowa, pozwalająca dostać się tutaj z Trzyńca. Nawet w pochmurny, listopadowy dzień w okolicy wędrowało wielu Czechów, bo łatwo sie tutaj dostać z okolicznych miejscowości.
Start pętli – parking w Řece
By zdobyć Javorovy vrch rowerem, auto zostawiam na jednym z darmowych parkingów w miejscowości Řeka – niepodal urzędu gminy i placu zabaw (inne parkingi znajdują się przy cmentarzu oraz na południowym krańcu wsi, pod wyciągiem narciarskim). Do wsi prowadzą szlaki piesze żółty i zielony, ja natomiast wybieram szlak rowerowy biegnący przez wieś na południe i trawersujący zbocze pod wyciągiem narciarskim.


Leśna droga wyprowadzania mnie na grzbiet w okolicy szczytu Ropička (918 m n.p.m.), gdzie znajduje się również bufet pod tą samą nazwą, przy czerwonym szlaku pieszym. Poza sezonem bufet był czynny tylko w weekendy 9:00-15:00, a więcej informacji znajdziecie na ich stronie.

Szlak rowerowy przez Ropice i Kalužný
Dalej jadę szlakiem rowerowym wiodącym przez las wzdłuż grzbietu Ropice, w stronę Kalužnego. Ten fragment jest zupełnie pozbawiony widoków, za to łatwy pod względem nawierzchni. Z okolic szczytu Ropice jest całkiem blisko na Javorovy Vrch, jednak nie ma tam wyznaczonego szlaku rowerowego – trawersuję zatem grzbiet w kierunku południowym, a potem podjeżdżam pod Javorovy od zachodniej strony. Powoli pojawiają się widoki na miejscowość Tyra, z której także sporo osób wędrowało asfaltem na Mały Jaworowy – bo tam najpierw wyprowadza mnie szlak rowerowy.



Mały Jaworowy i Wielki Jaworowy
Listopadowy dzień był krótki, więc po obejrzeniu z zewnątrz Chaty Javorovy pojechałam niebieskim szlakiem pieszym na szczyt Wielkiego Jaworowego. Sam szczyt jest zalesiony, a znajdziecie na nim charakterystyczny obelisk i stół z ławami do siedzenia, z którego chętnie skorzystałam w ramach przerwy na herbatę.



Pogoda tylko się pogarszała, a na szczycie zaczął nawet pruszyć śnieg z deszczem, więc ruszyłam do zjazdu. Wybrałam w ciemno żółty szlak pieszy, łączący się niżej z zielonym, jest jednak stromy i wymagający – szczególnie przysypany mokrymi liśćmi nie stanowił przyjemnego zjazdu. To szybka droga z powrotem do Řeki, więc trudniejsze partie można sprowadzić. Natomiast alternatywnym zjazdem, tylko dłuższym, byłby trawers szlakiem rowerowym wokół Małego Jaworowego i powrót do Řeki asfaltem – wszystkie szlaki rowerowe jak zawsze znajdziecie na Mapy.com (dawniej Mapy.cz).

Kwicząc hamulcami, zjechałam w półmroku do Řeki, domykając petlę na ok. 35 km i 1000 m w pionie.
Javorovy Vrch rowerem
Powyższa trasa była świetnym wyborem na krótki listopadowy wypad, koniecznie jednak chcę wrócić w Beskid Morawsko-Śląski i odwiedzić kolejne szczyty. Warto przeglądać mapy i szlaki rowerowe i dobierać punkt startu z takiego miejsca, do jakiego macie dobry dojazd. Na mojej liście na pewno jest jeszcze Smrek i Łysa Góra, Čertův mlýn z Tanecznicą, a przed wszytkim wizyta na przełęczy Pustevny i u samego Radegasta. Jeszcze mam tu wiele do zrobienia 🙂
Zobacz też:
